Oprogramowanie do domen eXdomain
przez exdpl dnia wrz.09, 2010, kategorie Biznes
Rzadko wypada mi przedstawiać mój punkt widzenia na tematy odnoszące się do SEO, wynika to z różnych powodów. Przede wszystkim nie wiele osób upubliczni bieżąco korzystną wiedzą, wygląda to zupełnie odmiennie jak jeszcze parę lat temu. Ponadto jakiekolwiek informacje wyjawi figura bardziej biegła to i tak zaraz zgromadzi się fura dzieciarni, która zawsze wie lepiej…
Teraz jednak zrobię nieduży wyjątek i napiszę o drobinę o wieku adresów internetowych, nie tylko w nawiązaniu do pozycjonowania. Z jakiego powodu uważa się, że warto kupować wygasające domeny? Osoby zajmujące się pozycjonowaniem z pewnością miały okazję porównać jakość adresów ze względu na ich datę na rejestracji. Jedni sądzą, iż naprawdę stare adresy nie otrzymują filtrów. Czy to prawda? Moim zdaniem to jest brednia, chociaż z wiekową nazwą możemy silniej poszaleć niż z młodą sztuką. Oczywiście mamy niemało warunków, jakie musi domena spełnić, by dało się ją nazwać bardziej cenną, sama data rejestracji nie zapewnia nam za dużo. Nawet jeżeli domena została zarejestrowana w poprzednim stuleciu, ale nie wskazują do niej żadne linki to sam staż w WHOIS zbyt dużo nie zmieni, można powiedzieć, iż nie spowoduje niczego.
Czy poza SEO domeny stare, wygasłe posiadają większą wartość niż nowe? Zapewne w opini niektórych są one tej samej wartości, jednak ja jestem innego zdania. Dzięki linkom, prowadzące już do rejestrowanej domeny można zdobyć darmowy ruch, a zarazem potencjalnych użytkowników, przyjmując że strona, do której podpięta jest taka domena ma charakter handlowy. Ma to kiedy tematyka naszej platformy jest zbieżna z tym, co wcześniej znajdowało się na tej domenie. Nadprogramowym bonusem jest wielka duma, gdy podkupi się domenę, która dotychczas była własnością konkurencji,
.
Cofając się do zalet leciwych adresów w kontekście pozycjonowania nie można zapomnieć o tym, że naprawdę opornie jest konkurować w wynikach z domenami, jakie aktywnie istnieją w sieci od nastu lat, gdy samemu posiada się świeżutką, nową domenę. Jeżeli dotąd nie mierzyłeś swoich sił to proponuje obrać dowolną dziedzinę, gdzie top10 jest zajmowanych adresami z 1997-99 roku i mierzyć z nimi jakąś nówką. Kolejno proponuję zakupić jakąś wiekową, silną nazwę z 97 i ponowić testy. Wynik jest oczywiście znany. Zapomniałem tylko dodać, że wcale nie tak łatwo jest kupić tak leciwą i zarazem bardzo mocną nazwę, ale to już temat na drugi artykuł.
Dlaczego ponadto opłacalnym jest nastawiać się na wiekowe domeny? Ponieważ strony do nich linkujące są naprawdę mocne. W dawnych czasach nie było nofollow i nie było obaw z tym powiązanych. Dodatkowo dawno temu linkowanie tradycyjne było większością i utrzymywało się całkiem dobrze. Obecnie także jest obecne, ale jego udział oznaczyłbym jako dramatyczny, zbliżający się do całkowitego zapomnienia. Co więcej odnośniki do takiej leciwej nazwy kierują głównie z podobnie starych witryn, które wraz z upływem czasu uzyskały należytą siłę i nie rzadko nawet ich podstrony mają PR wyższy niż mógłby ktokolwiek tego oczekiwać. Mam świadomość, w opinii masowej grupy PR to jedynie nic nie warty zielonkawy prostokątny wskaźnik… ale w opinii równie ogromnej grupy ludzi wiek domen to zwyczajnie pewien mały wskaźnik.
Gdy ktokolwiek wie w jaki sposób wynajdować domeny to może wyłapać sztuki z linkami ze stron rządowych, nie tylko z polski. Takie domeny są przeglądane przez roboty znacznie częściej niż bywa to w sytuacji normalnych, świeżych czy umiarkowanie starawych adresów. Nie trzeba z tego typu nazwą za wiele działać, aby zachować jej PageRank oraz wyższą częstotliwość odwiedzin robotów. Nie wierzysz? Przetestuj sam! Jak już uda Ci się kupić bardzo starą domenę internetową, do której kierują naprawdę mocne domeny to wrzuć na nią dowolną stronę i zweryfikuj jak jest odwiedzana przez roboty wyszukiwarek. Dodatkowo, taka domena świetnie nadaje się do za-indeksowania innej, świeżej nazwy. Tak są tacy, którzy zaraz ogłoszą, że najlepiej byłoby napisać mapę strony w html oraz xml i ją pingować, w wyniku czego do indeksu wjedzie prawie wszystko. Czytałem już artykuły, w których autorzy pisali, że używając wysyłanie pinga takich map za-indeksowali kilkanaście czy kilkaset tyś. stron. Tym należy się odpowiednio pracować. No cóż… co więcej powiedzieć. Ale w porządku, nie o indeksowaniu miałem pisać.
Zostaje wciąż kwestia siły odnośników z tego typu wiekowych i silnych adresów. Oczywiście wszystkie wspomniane wcześniej racje w oczywisty sposób mogą świadczyć o tym, iż link z bardzo starej i mocno linkowanej strony jest wielokrotnie efektywniejszy niż link z dopiero co zarejestrowanej nazwy. Tak po prostu mówię, celem zachowania jasności. Czy jest więc jakikolwiek powód dla jakiego nie warto kupować wygasłych nazw? Jeśli ktokolwiek się choć trochę zna to w rzeczywistości przeciwwskazań brak. Laikom zdecydowanie odradzam ponieważ da się niechcący zarejestrować nazwy zablokowane lub podobnie “wartościowe” co te zupełnie świeże. Dodatkowo trzeba posiadać jeszcze należyte narzędzia, gdyż manualnie to za dużo zdobyć.
O spadających domenach w internecie mógłbym pisać bardzo wiele, jednak to nie moment na to… Zapewniam więc, że do tematu wrócę już niedalekiej przyszłości, o ile będą zainteresowani, to zwiastuje, że opinie na temat artykułu są wskazane. Na zakończenie jeszcze wspomnę o pewnym micie, istniejącym wśród wyjątkowo wielu ludzi zajmujących się Search Engine Optimisation, zazwyczaj grupy mniej doświadczonych. To, że wyszukiwarki mogą uzyskiwać wgląd do danych WHOIS w żadnym wypadku nie oznacza, że w przypadku nowego właściciela domeny zerowana będzie domena internetowa albo znaczenie całych linków, jakie do domeny prowadzą, nawet gdy była jakakolwiek przerwa,a domena przez pewien czas nie należała do kogokolwiek.